Zestaw mamy i malucha, czyli co zabrać jesienią w góry

Przed wyjściem w góry, zwłaszcza jeśli jest to nasza pierwsza wycieczka, zazwyczaj pojawia się pytanie, co ze sobą zabrać, aby w trakcie wyprawy nie okazało się, że czegoś brakuje. I to czegoś istotnego! Jak się zabrać do pakowania?

Decydującym czynnikiem jest zawsze pogoda, dlatego choćby było mało czasu na przygotowanie, warto ją sprawdzić. Oczywiście, pogoda jest zawsze ;), bardziej przychylna lub mniej, a góry, ze względu na swoje ukształtowanie, a także położenie względem innych punktów geograficznych, mają swoją specyfikę w tym względzie. Jednym słowem można ją określić jako: ZMIENNOŚĆ. Na taką sytuację należy być przygotowanym zawsze.

Jesień jest szczególna w tym względzie: coraz krótszy dzień, częste deszcze i wiatr. To nasze główne wskazówki do pakowania się na jesienną wycieczkę w góry.

Poniżej lista ‚must have’, czyli niezbędnik mamy i malucha:

  1. Zestaw pieluch dla dziecka i mała paczka mokrych chusteczek (nosimy niezbędne minimum)
  2. Suche chusteczki albo papier toaletowy – im dziecko większe, tym więcej zastosowań owego, począwszy od wycierania noska 😉
  3. Wodoodporny kombinezon dla dziecka – nawet jeśli nie będzie padać, warto taki ze sobą mieć – trawa o tej porze roku jest już wilgotna przez cały dzień, a dziecko może mieć dzięki temu szansę na eksperymenty w terenie. Jest problem ze znalezieniem dobrych technicznych ubranek w małych rozmiarach, a te dostępne są w zawrotnych cenach… Warto szukać lokalnych firm szyjących takie produkty – w naszej szafie pozycja obowiązkowa!
  4. Dla mamy kurtka przeciwdeszczowa – ale da radę również zwykła pelerynka. Taką warto mieć przy sobie zawsze: można przykryć się z maluchem w nosidle, można zrobić namiot, można usiąść – jest wiele zastosowań. Koszt niewielki, miejsca też wiele nie zajmie, a życie może uratować 😉
  5. Termosik z ciepłym napojem – jesienią jest już chłodno i wilgotno, a ciepłe płyny dodają energii. Polecam mieć po prostu wodę, którą w razie czego można użyć do rozmieszania kaszki, mleka albo dania dla dziecka. Jeśli na trasie naszej wycieczki jest schronisko – możemy sobie termos odpuścić, to zbędny balast. W każdym schronisku można otrzymać wrzątek. Zamiast tego butelka wody z „dzióbkiem”, z której w razie czego napije się mama i dziecko. W temacie termosów bardzo lubimy te na jedzenie (niskie i szerokie) – można przygotować ciepły obiad przed wyjściem w góry i nie być uzależnionym od schroniska po drodze. Więcej do noszenia, ale i więcej swobody.
  6. Musik owocowy dla dziecka, zdrowe przekąski dla mamy i malucha (owoce, suszone owoce, kanapka) – po prostu warto coś mieć. Nigdy nie mamy pewności, jak potoczy się wycieczka – mama musi być gotowa na wszystko!
  7. Latarka czołówka i naładowany telefon. Na wszelki wypadek. Jesienią dzień coraz jest krótszy, a dzieci mogą powoli iść – ten zestaw towarzyszy nam też podczas miejskich spacerów 😉
  8. Czapka (choćby cienka), chusta buff, cienkie rękawiczki (zwłaszcza dla dziecka) – w górach często wieje. Nie chcemy choroby, o nie 🙂
  9. Krem na każdą pogodę dla dziecka – to również ochrona przed wiatrem i chłodem, można zaaplikować przed wyjściem w góry.
  10. Suche skarpetki na zmianę dla dziecka!
  11. Okulary przeciwsłoneczne/ochronne (czasem ratują oczy od wiatru)
  12. Wygodne buty dla mamy i dziecka, jeśli już samo eksploruje. Jeśli jeszcze nie – ciepłe botki do chusty/nosidła. Czy muszą być wysokie? Niekoniecznie. Dopasowane do pogody. Kiedy jest sucho i ciepło, spokojnie można przejść w wygodnych butach sportowych poniżej kostki, zwłaszcza na szlakach beskidzkich (tak, powiem to, nawet w trampkach!). Natomiast, kiedy robi się chłodno, a do tego jest sporo błota, warto pomyśleć o wyższej cholewce. W jesienne Beskidy nie musimy ubierać szturmowych butów wysokogórskich, o ile nie ma lawiny błotnej.
  13. Torebka strunowa albo zwykła „foliowa” – na nasze śmieci, na zużyte środki higieny dziecka – nie śmiecimy w górach! Zabieramy wszystko na dół.
  14. Dokumenty, drobne pieniądze – w schronisku nie zawsze można płacić kartą! Polecam nosić gotówkę.
  15. Folia NRC – folia ratunkowa, która pozwala się dogrzać w razie potrzeby, można też zrobić z niej namiot albo pelerynę. Nie raz wracałam pod taką z wycieczek biegowych 😉 Zajmuje tyle miejsca, ile dwa małe batoniki. Prawda, że niewiele? Mój faworyt. Jest w każdej apteczce samochodowej, sprawdźcie.

To zestaw minimum. Oczywiście ubieramy siebie i dziecko warstwowo, mogąc w razie potrzeby dołożyć albo zdjąć jakąś część garderoby. Wszystkie wymienione drobiazgi zmieszczą się w małym plecaku, kurtkę wiążemy wokół bioder, część rzeczy mamy na sobie (czapka, okulary), reszta nie zabiera wiele miejsca.

Zawsze musimy myśleć o gorszym scenariuszu pogodowym. Optymizm nas nie uratuje w tym przypadku – lepiej nosić, niż… 🙂 Zwłaszcza z dzieckiem!

Co można jeszcze zabrać?

15. Książeczkę na pieczątki (urocza pamiątka dla dziecka ze wspólnych wypadów), można kupić w schronisku lub w siedzibie PTTK

16. Kije trekkingowe – stabilizują na stromych odcinkach, zwłaszcza kiedy mamy dziecko w nosidle

17. Mini karimatę lub matę/koc termiczny, na których można zrobić postój w razie potrzeby, przebrać dziecko itp.

18. Ulubioną przytulankę dziecka 😉 – wiadomo, nie trzeba tłumaczyć. My ostatnio wszędzie podróżujemy z prosiaczkiem lub pluszowym konikiem.

19. Ogrzewacz chemiczny – dla zmarzniętych stóp i dłoni wybawienie!

 

Zapewne można jeszcze sporo dopisać, ale mama nosi nie tylko swój plecak, ale i często dziecko, znalezione patyki, kamyczki i jeszcze prowadzi psa na smyczy… Także stawiajmy na przemyślany minimalizm, ale bez kompromisów. Mamy czuć się bezpiecznie i pewnie z tym, co zabieramy. Z wypadu na wypad zbędnych rzeczy będzie mniej – uczymy się, co się sprawdza w przypadku naszych dzieci.

Do zobaczenia na szlaku! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s